środa, 2 stycznia 2013

Męskie sprawy. Czyli twardą ręką w Nowy Rok

Lekko prowokacyjnie zabrzmiało. Mam nadzieję, że Nowy Rok się nie zrazi albo mi nie odwinie.
O! Czy Nowy Rok jest kobietą, czy znowu facetem?
U (własnego swojego) progu jest przedstawiany jako dziecko, i chyba bez szczegółów wskazujących na konkretną płeć. Za to w grudniu żegna nas jako staruszek, z brodą nietypową raczej dla kobiet (raczej!).

Właściwie skąd to?

Nie jestem pewna, czy mi się to podoba. (Chociaż, tym razem mam coś dla mężczyzn akurat.)

I kolejne pytania - czy to dziecko, starzejące się w niemiłosiernym tempie, czyta książki?
Bywa w kinie albo na występach kabaretu Hrabi?
Woli ciastka orzechowe czy bezę kawową?
Piwo grzane z goździkami czy mrożoną herbatę?
A niech go, mógłby się wreszcie przedstawić. Łatwiej byłoby się wkraść w jego łaski!





Moje życzenia na Nowy Rok są podszyte obserwacją kotów - koneserów życia (żyć).
Dużo ciepła, spokoju, i od czasu do czasu wycieczki w nieznane :)

Wszystkiego dobrego!

8 komentarzy:

  1. fajny blog, obserwuję , komentuje i mam nadzieję, że zrobisz to samo u mnie, pozdrawiam- Agatuszkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogromnie mi miło :) na pewno będę wpadać :)

      Usuń
  2. Genialny pomysł na kieszeń i napis!

    OdpowiedzUsuń
  3. jest już po niemiecku, a teraz ma być po czesku!!!!!!! (ło matko ;))

    OdpowiedzUsuń